O mnie.

Nikt w moich przodków nie zajmował się pszczelarstwem. Nie mam więc długiej, bogatej, pokoleniowej tradycji.

W 1986 ukończyłem studnia na Akademii Rolniczej – Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie na Wydziale Zootechnicznym. W 1985 w czasie praktyki studenckiej w Szwajcarii obsługiwałem bardzo ciekawą pasiekę mieszczącą się w pawilonach pszczelich. To było moje pierwsze spotkanie z pszczołami. Po powrocie zacząłem zgłębiać wiedzę z pszczelarstwa. Zajęło mi to ponad 10 lat. W 1998 przywiozłem pierwszą rodzinę pszczelą do mojego gospodarstwa w Marcyporębie – malowniczej wioski 22 km na płd-zach. od Krakowa. W pierwszym roku zazimowałem trzy rodziny. W następnym miałem już 15 rodzin. Nie mogłem oderwać się od nich nawet na chwilę. Tak bardzo ciekawiło mnie wszystko co one robią.

Ukończyłem liczne kursy pszczelarskie. W 2006 roku zdałem egzamin państwowy na mistrza w zawodzie pszczelarz.

Dwa lata później ukończyłem kurs na pomocnika lekarza weterynarii w diagnozowaniu i leczeniu chorób pszczelich w Pszczelej Woli.

Od prawie 10 lat jestem prezesem Międzygminnego Koła Pszczelarzy Brzeźnica-Spytkowice (zrzeszone w Wojewódzkim Związku Pszczelarzy w Krakowie). Jestem również delegatem na Zjazd Wojewódzki WZP w Krakowie W 2012 roku zostałem odznaczony przez Ministra Rolnictwa medalem Za zasługi dla rolnictwa (z nominacji Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie).

W 2014 zostałem odznaczony złotą odznaką Polskiego Związku Pszczelarskiego.

Obecnie mam 75 rodzin pszczelich. Gospodarkę prowadzę głównie w ulach wielkopolskich. Główne pożytki to miód wielokwiatowy oraz spadziowy. Pozyskuję również pyłek kwiatowy. Z innych produktów to miód kremowany z różnymi dodatkami m.in. cynamonu, kakao i imbiru. Produkuję również świece woskowe.

W pasiece posiadam ule inhalacyjne do aromaterapii. W pracy w pasiece pomaga mi cała rodzina – żona i siedmioro dzieci. Mam nadzieję, że tradycja będzie już podtrzymywana przez kolejne długie pokolenia.